|
Archiwum
Zakładki:
Moje skróty
Tu zaglądam
Wzory i schematy
|
poniedziałek, 16 maja 2011
Przeprowadzka.
Postanowiłam przeprowadzić się z blogowaniem. Przyczyna... bardzo błacha, więcej możliwości technicznych. Zapraszam więc pod nowy adres: http://zaszydelkowana.blogspot.com A tam na "nowych śmieciach" niespodzianka - moje pierwsze candy. Zapraszam!
wtorek, 12 kwietnia 2011
Zajączki dwa.
Z okazji zbliżających sie świąt wielkanocnych w przedszkolu mojej córki organizowany jest kiermasz. Wobec takiego wydarzenia nie można pozostać obojętnym. Powstały więc dwa zajączki.
Zajączkowa panienka lubi sie popisywać:
Tak jak jej braciszek:
Który fika koziołki od rana. Do tych rozbrykanych uszatów dołączyła szacowna kurka. kótra chętnie bierze pisanki pod swoje szkrzydła. Niestety do sesji zdjęciowej zabrakło pisanek. Improwizowałam.
Za podstawę Kurki posłużyła mi znowu płyta CD, i na tym nie koniec. Szykuję kolejny pomysł "na płytkę", razem z instrukcją wykoniania. Więc zapraszam na następny wpis.
środa, 30 marca 2011
Świnka porządkowa.
Ponieważ często sama robię bałagan w moim miejscu pracy, narodził się pomysł na "pojemnik na wszystko". W dodatku recycling-owy bo wykorzystałam stare płyty CD oraz włóczkę "z odzysku". Zapasy materiału kurczą się w szybkim tępie, a ponieważ różu mam pod dostatkiem (jeszcze) pierwsza w kolejce jest świnka.
Jak każda szanująca się świnka ma oczywiście ogonek. Wykorzystanie płyty CD tak mi sie spodobało że już powstają kolejne pomysły.
George - Małpka.
Kolejne życzenie synka spełniłam w ciagu jednego wieczora. Musiało być expresowo bowiem zakochał się w bajce pt."Ciekawski George" Jak wtajemniczeni wiedzą jet to małpka baaardzo ciekawska, zupełnie jak mój synek. Światło niestety nie dopisywało sesji fotograficznej ale... " jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma"
Z braku prywatnej palmy "George" skorzystał z leciwego kwiatka doniczkowego :) Straszny Dinozaur.
Z powodu zimowych nawałnic chorobowych wśród mojej malizny, zabrakło czasu na aktualizację moich szydełkowych poczynań. Nie znaczy to jednak że szydełko leżało w kącie, ooo! nieee! Dla zadowolenia mojego 2 letniego mężczyzny wyprodukowałam pierwszego w życiu dinozaura. Musiał być oczywiście straszny. Wprawdzie nie ryczy, ale ma zębiska. Dźwięki synek nadrabia we własnym zakresie. Na szczęście model nie musiał być odwzorowaniem encyklopedycznym. Nie wiem do jakiego gatunku go zakwalifikować :)
Resorak dla porównania rozmiarów "bestii"
wtorek, 07 grudnia 2010
Święta tuż tuż.
Święta tuż tuż a ja z okropnym bólem błowy najchętniej bym przespała cała zimę. Niestety w realu obowiązki pełnoetatowej mamuśki rozbrykanej 4 nie pozwalają na to i całą energię pochłania mi proza życia, a co za tym idzie brak czasu i sił na ulubione zajęcie. Są jednak pewne akcje które rozjaśniają choryzont np. słodkości. A to projekt długo czekający na realizację. Wreszcie udało się. Pomysł i projekt zaczerpnięty z książki Lesley Stanfield "Szydełkowanie dla początkujących" , zabawka.
Słodka zawieszka na łóżeczko dziecięce.
czwartek, 02 grudnia 2010
swieć gwiazdeczko mała świeć...
Świąteczna atmosfera rośnie. Moje Stworki także marzą o gwiazdce... Mrugaj, mrugaj gwiazdko ma...
Oooo! Spadła!
Moja! Nie oddam!
Wstydniś ... jednak wyszedł
Dzień dobry!.... Ooo Gwiazdeczka!
Pobawimy się? ... ojejej!
piątek, 19 listopada 2010
A to już było.
Oto kilka fotek tego co udało mi sie wyszydelkować zanim powstał blog. W między czasie powstają nowe prace.
wtorek, 16 listopada 2010
Candy wciąga mnie! :o
Candy u Moniś-ki Zobaczcie ile ta dziewczyna chce cudeńek podarować! Do 26 listopada.
Candy w Pasja Studio do 6 grudnia
Candy u Cejlon do 1 grudnia
Candy w Kartkomania do końca listopada Ubrany słoik.
Pomalutku urządzam swój kącik kreatywny. Przyznam szczerze że sprawia mi to ogromną satysfakcję. Mówią że potrzeba jest matką wynalazku i coś w tym jest. Na podręczne przybory biórkowe powstał najprostszy przybornik - słoik ubrany w szydełkowe wdzianko. Chyba powstanie ich więcej ze względu na swoją praktyczność.
Za namową Niwy spróbowałam swoich sił na maszynie..iiiii .... oto efekt
Niwa dziękuję za inspirację. Marianna - tak nazwała ją moja córka, czeka na swoją fryzurę. I pewnie szybko to nie nastąpi ponieważ zagineła moja największa igła idealna do włóczkowych włosów. Igiełko gdzie jesteś?! |